Na 80-lecie pani profesor jej dawni uczniowie przygotowują specjalną księgę. Na początku księgi będzie drzewo genealogiczne Marii Janion: z grubego pnia wyrośnie czterdzieści gałęzi nazwanych nazwiskami doktorantów pani profesor. Z gałęzi rozwiną się listki, oznaczające jej czterystu magistrantów, i kolejne odgałęzienia zbierające doktorantów, których dochowali się jej dawni studenci. Koronę wielkiego drzewa tworzyć będzie tysiąc osób.*
Maria Janion jest bardzo ważną postacią dla polskiej nauki, jedną z najwybitniejszych badaczek romantyzmu, wspaniałym pedagogiem, a jednocześnie naukowcem, który nie zamyka się w akademickim getcie, przez co jest postacią znaną nie tylko literaturoznawcom.
Taką właśnie wielowymiarową Janion możemy znaleźć w książce Janion. Transe - traumy - transgresje. 1: Niedobre dziecię. Kazimiera Szczuka bardzo dba o porządek i chronologię, dlatego pierwszy tom rozpoczyna się wspomnieniami dzieciństwa w Wilnie, które później przechodzą w opowieści o dorastaniu naznaczonym traumą wojny, o trudnych latach powojennych i początkach kariery naukowej. W każdym momencie Janion towarzyszyły książki, od dzieciństwa pochłaniane w ogromnych ilościach.
To moje czytanie miało wyraźnie charakter transu narkotycznego, co może pomagało mi przetrwać okupację, prowadzić jakieś fantazmatyczne, równoległe życie. **
Wydaje się, że to równoległe życie dominowało nad tym codziennym. Już jako nastolatka zaczyna prowadzić dzienniki lektur, w których opisuje refleksje dotyczące przeczytanych książek. W końcu swoje życie zawodowe wiąże z literaturą, która już od dłuższego czasu przestawała być jedynie sposobem na odreagowanie (o ile w ogóle kiedykolwiek była jedynie tym), a stawała się sposobem na życie.
Stąd moje przywiązanie do literatury, do humanistyki. To jedyne dostępne nam laboratorium, w którym egzystencja może wyjść ze stanu niewyrażalności, zostać opisana, również w swoim traumatycznym wymiarze.
Wywiad skupia się na przeszłości Marii Janion, ale pojawiają się w nim także komentarze i obserwacje dotyczące współczesności:
Jedną z rzeczy, które mnie wyjątkowo już denerwują, jest figura małego powstańca. To jest coś przerażającego. Dziecko przebrane za żołnierza z karabinem. Życie ludzkie, nie w postaci parę razy podzielonej komórki, ale w postaci prawdziwego dziecka, niespełna dziesięcioletniego, przestaje być najwyższą wartością, kiedy indoktrynujemy takie dziecko, nie ma na świecie nic wspanialszego niż udanie się na śmierć w powstaniu czy w ogóle gdziekolwiek na wojnie. Muzeum Powstania Warszawskiego takie rzeczy wyrabia z dziećmi, że śmierć całkowicie się dla nich odrealnia, staje się rodzajem wielkiej przygody. Tu konserwatyści mogą sobie podać ręce z producentami kultury masowej. Dotarcie do młodzieży i dzieci odbywa się właśnie za sprawą zamazania granicy między zabawą a traumatycznym doświadczeniem historycznym.
Trochę obawiałam się tej książki, bo nie lubię Kazimiery Szczuki, a agresywna retoryka jaką się posługuje zupełnie na pasowała mi do spokojnej i wyważonej Janion. Z drugiej strony była we mnie też taka niezdrowa ciekawość, jak to wyjdzie. Nie wyszło źle, ale nadal wolałabym, żeby to kto inny przeprowadzał ten wywiad. Szczuka bardzo sprawnie kieruje rozmową, tak, że układa się ona w spójną historię, ale niektóre jej pytania są mocno tendencyjne, tak jakby to kierowanie rozmową, nie dotyczyło jedynie porządku chronologicznego, ale także ideologicznego. A już mój zupełny sprzeciw budziła próba tabloidyzacji tej rozmowy i powtarzane pytanie o to kto był kochanką pani profesor.
Zamiast zakończenia będzie cytat, a odpowiedź na pytanie, czy warto Niedobre dziecię przeczytać, pozostawiam wam.
- Ta wiedza była przydatna? Tak szczerze, Pani Profesor?
- Jako znajomość historii literatury. Czy to jest przydatne. Niech pani sama sobie na to odpowie. Wiedza to wiedza. Dla mnie przydatna.
Ocena: 4/5
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Rok wydania: 2012
* Misia Napoleon - Katarzyna Janowska; artykuł ukazał się w Polityce
4 listopada 2009
** Wszystkie pozostałe cytaty pochodzą z "Janion. Transe - traumy - transgresje. 1: Niedobre dziecię"
